This is flash
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wyzyskujace biuro
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum W-A.pl Strona Główna -> Dyskusje o architekturze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Max3D



Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 64

PostWysłany: Sro Lip 11, 2007 5:46 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja pracuję w jednej z krakowskich pracowni. Oprócz faktu, że wszystko jest w lodówce. Mam nieodparte wciąż wrażenie, że nie dla nas tylko dla szefa. Albo dla nas tylko aby nas podtrzymywać przy życiu (brakuje jeszcze kroplówki).
Generalnie siedzę tam aby tylko zrobić uprawnienia, już niedużo mi zostało więc ciągnę do końca.
Mało płacą jakiś 1000zł, dodatkowo nie ma umów, więc jak gdzieś jedziesz i coś ci się stanie to módl się do Pana Boga. Straszna nieodpowiedzialność ze strony pracodawcy, a wysyłają pracowników gdzie popadnie. Na szczęście załatwiłem sobie ubezpieczenie i dziękuję Izbie Architektów, że przy składaniu zeszytu nie trzeba mieć umów ponieważ inaczej jakiś kolejny 1000 architektów wyjechałby z tego padołu nędzy.
Szukam wciąż innej pracy. Jednak mam małe możliwości zwolnienia z pracy. Jak piszę, nie odzywam się bo kończę uprawnienia. Poza tym jak się zwolnię to każą mi to odrabiać via brak umowy i pobierania świadczeń. Dodatkowo pracowałem wcześniej na etat i miałem płacone składki ZUS i emerytalne, ale firma padła i przeszedłem tu. Gdzie po 3 miesiącach obiecywano mi tez umowę, a później tłumaczono że lipnie pracuję itp. i muszę się wyrobić dlatego też mi tej umowy nie podpiszą ponieważ potrzebuję dłuższy okres próbny. I pracuję tak kilka miechów zero podwyżek, muszę siedzieć nadgodziny nieodpłatne aby odrobić urlopy, dostaję 1000zł na rękę po 3 latach pracy (wcześniej zarabiałem min. 1500) i jedyną myślą jaka mnie trzyma gdy idę do pracy to fakt, że jeszcze kilka miesięcy i wypełnię zeszyt. Po tym odchodzę nie czarnuchem
tylko człowiekiem, mieszkam sam, sam się utrzymuję i mam dość wyzysku. Więc jeżeli ktoś mi wciska kit jak w tej pracowni czy w innej, a pracowałem w kilku miejscach to walę prosto z mostu co mi na sercu leży.
Nie wiem na czym to polega i dlaczego ci architekci starzy tak robią oraz co nimi kieruje. Ale wciąż śmierdzi zasadą - Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie.

Skończę tą praktykę i będę pracował na swoim, będę się sam męczył, ale
to będzie mój pot, moje zmęczenie, a nie ciągnięcie czyjegoś pługa.

OPANUJCIE SIE LUDZIE I SZANUJCIE NAS MLODYCH, BO NIKT NIE ZOSTANIE W TYM KRAJU ABY ZARABIAC NA WASZE EMERYTURY.

I APEL DO MLODYCH KOLEGOW - NIE DAJCIE SIE ROBIC NA SZARO MACIE WłASNE PRAWA !!!!!! JEZELI BEDZIEMY ICH PILNOWAC BEDZIEMY SZANOWANI.

TAK MYSLE Confused
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
homik



Dołączył: 09 Cze 2003
Posty: 166
Skąd: z Krakowa

PostWysłany: Pią Lip 13, 2007 4:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

po pierwsze dlaczego nie wypelniasz dziennika praktyk na bieząco (czyli tak jak mowi rozporządzenie), wtedy co miesiac ci szef przybija i nie ma stresu podpisze/nie podpisze, zwłaszcza w sytuacji, jesli to burak i sklonny bylby nie podpisac. wtedy tez mozesz sobie odejsc kiedy chcesz i znalezc cos lepszego.
po drugie, moze warto przestrzec innych, co to za udane miejsce pracy, zeby inni sie w takie łajno nie wpakowali.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Yahoo Messenger
Kaśka



Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 447
Skąd: WAPG/ Gdynia

PostWysłany: Sob Lip 14, 2007 7:17 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a taki pikuś ... 25 godzin cięgiem w robocie non stop przed kompem..

no ale to pewnie norma nie Razz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Kazek K



Dołączył: 30 Lis 2002
Posty: 668

PostWysłany: Sob Lip 14, 2007 11:25 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Homik ma rację.

W Polsce, Krakowie tak bardzo brakuje młodych architektów (nawet tych "zielonych" - bez doświadczenia, ale oczywiście z jakąś wiedzą trzeba przyjść po tych studiach, a nie być matołem), że dziwię Ci się, że męczysz się w takich warunkach.

Zero umów, 1000 zł na rękę.

Bez jaj mówiąc między nami na forum publicznym Rolling Eyes
Albo masz małą siłę przebicia i rzeczywiście coś z Tobą nie tak, albo podpadłeś w tym biurze i Cię męczą byś w końcu rzygnął architekturą
- bo innego wyjścia nie widzę.

Wpisuj regularnie praktyki do dziennika jak matka izba nakazała, bierz podpisy i ciepnij tym jak znajdziesz coś lepszego. A sporo jest teraz do wyboru, no chyba, że tak jak pisałem - coś z Tobą nie tak.

Bez urazy,
pozdrawiam
KK
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
gierek



Dołączył: 07 Kwi 2006
Posty: 18

PostWysłany: Sob Lip 14, 2007 12:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wybaczcie, ale ten post miał być kompedium wiedzy o pracowniach architektonicznych, więc jeśli nie chcecie pisać o miejscach, w których pracujecie lub pracowaliście to załóżcie własne posty i tam użalajcie się nad losem własnym lub innych. To nie jest poradnik malkontenta ani klub złamanych serc przez szefa.
ZRÓBMY COŚ
użalać się każdy potrafi
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Dai



Dołączył: 16 Lis 2004
Posty: 598
Skąd: Krak ów nad Wisłą

PostWysłany: Sob Lip 14, 2007 1:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Temat podzielony, bo gierek ma rację. enjoy Cool proszę nie śmiecić i nie przyklejać gumy pod tematami.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
gierek



Dołączył: 07 Kwi 2006
Posty: 18

PostWysłany: Nie Lip 15, 2007 9:29 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No dzięki za podzielenie tematu
A co do tego co powiedział Kazek K to jest absolutna racja. W Polsce nastał dobry okres dla naszej branży. Brakuje architektów zarówno tych doświadczonych jak i zupełnie zielonych (stawiaczy kresek). To powoduje, że można negocjować coraz lepsze warunki pracy. Wyzysk początkujących stał się taką normą, że każdy traktuje to jak coś zupełnie oczywistego. Nasi szefowie muszą się (niestety dla nich) zmienić i zacząć traktować swoich pracowników godnie. Ale wielu młodych tego nie wie i tkwią w starym systemie po uszy (jak np. Max3d) tyrając za marne grosze. Tyle, że tak nie musi być. Im szybciej sobie to uświadomimy tym szybciej zaczniemy gonić europejski standard.
Nie dajcie się.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Kaśka



Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 447
Skąd: WAPG/ Gdynia

PostWysłany: Nie Lip 15, 2007 12:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ładne slogany ale jak pojdzeisz i powiesz to szefowi, to od nastepnego dnia nie pracujesz a na twoje miejsce przyjdze kilku takich o przeswaidczeniu ze wyzysk jest ok... stad taka rotacja w niektórych biurach.

jakos barkuje mi w powyzszympoście konkretów Wink Rolling Eyes
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
gierek



Dołączył: 07 Kwi 2006
Posty: 18

PostWysłany: Nie Lip 15, 2007 2:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chcesz konkretów- proszę bardzo
W mojej poprzedniej pracy szef był ostrym wyzyskiwaczem etc. Kiedy w pewnym momencie odeszło z biura kilka osób jednocześnie sytuacja zmieniła się na lepsze. Kolega, który tam został mówił, że znacznie sie poprawiło. Więc jednak coś wskórałem chociażby dla innych. A wcale nie ma tak, że na miejsce jednego czeka kilku bo brakuje ludzi do pracy i ciagle widzę ogłoszenia tych samych firm szukających pracowników bezskutecznie. Twoja opinia jest widocznie wyssana z palca droga Kasiu. Niestety podobną ma wielu początkujących pracowników i stąd cała sytuacja.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Kaśka



Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 447
Skąd: WAPG/ Gdynia

PostWysłany: Nie Lip 15, 2007 5:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie moja opinia nie jest wyssana z palca tylko z dośwadczenia, widocznie nie wszyscy są takimi altruistami jak Ty i nie proboja poprawaic sytuacji dla innych. tu gdzie ja pracuje nikt by sie na altruizm nie porywal bo to zakrawa o masochizm. odejsc z pracy ok, tylko ze musisz miec pewnosc ze tam gdzie pojdziesz lepiej na tym wyjdziesz... nie wiem czy zauważylaes ale te z biur ktore w kolko poszukuja pracowników nie zawsze są tymi co wyzyskują ludzi.

wydaje ci sie ze brakuje ludzi? nie sądzę.. znam takich co "pracują" na starcie za friko byle by "coś" robic a i tak konczy sie na zwyklym kreskostwiaczu.

moze w krakowie jest inczej tego nie wiem ale jakos nie wydaje mi sie zeby byly az takie różnice.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Max3D



Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 64

PostWysłany: Wto Lip 17, 2007 1:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Generalnie nie będę pisał co to za biuro. Jest to jeden z przykładów większości biur w Polsce. Tak niestety postępują architekci. "Zatrudniają" za darmo bez umowy i faktycznie większość pracuje po to aby zdobyć doświadczenie, którego niestety studia nie dają w pełni. Studia to tylko plastyczne i artystyczne podejście do tematu. A gdzie technologie, przepisy, kwestie urzędowe.
Architekci wiedzą, że my młodzi jesteśmy zieloni i wykorzystują ten fakt. Uczą nas, jednocześnie wykorzystując nasze świeże pomysły, nie płacąc za nie. Wielokrotnie zapewne większość z nas słyszała slogan w biurze, że: Nie pieniądze są najważniejsze, ale zdobyta wiedza.
Skoro pieniądze nie są ważne, to po co doświadczeni architekci tak o nie zabiegają.
Generalnie każdy z nas młodych dąży do zdobycia uprawnień. W pewnym sensie jest to przechytrzanie lisa. Pracodawcy myślą, że skoro mają podbić pieczątkę, to muszą mieć coś w zamian.
Nie tylko my to słyszymy ale też słyszały poprzednie pokolenia, stąd problem jest głębszy: CHCESZ MIEC UPRAWNIENIA PRACUJ DLA MNIE ZA DARMO, ALBO DAM CI UMOWY, SWIADCZENIA ITP, ALE NIE BEDZIESZ MIAł UPRAWNIEN.
Słyszeli to nasi pracodawcy, słyszymy i my. W pewnym sensie w architekturze jest jak w wojsku (przepraszam za porównanie). Ale najpierw musisz być kotem, żeby coś osiągnąć, tak jest od setek lat.
Przecież asystenci w XVI w. przy budowie katedr, aby się czegoś nauczyć
pracowali za przysłowiową miskę zupy.

Jednak tak być nie musi. Świat się zmienia, a wraz z nim zmieniamy się my i nie powinniśmy kultywować mitów średniowiecza we współczesnych stosunkach międzyludzkich.

Generalnie mnie to wali za jaką umowę czy bez pracuję. Niedużo mi zostało, wpisy dostaję.
Jedynie nie mam umowy, ubezpieczenia i zarabiam
1000 zł. Jednak nie jest to jedyne źródło utrzymania. Robię też fuchy mam
znajomych. Za fuchy biorę duuużo więcej.

Jedynie chodziło mi o młodszych kolegów dopiero kończących studia.

Jeżeli odejdę z pracy, pójdę gdzie indziej pewnie będzie to samo, dopóki nie dokończę praktyki.

Niestety nie mam bogatych znajomych z biurami, tatusia i mamusi architekt, również nawet genów architekta, czy DNA Smile Które to czynniki wypromowałyby mnie wg potencjalnych plotek.
Na studia dostałem się dzięki wytężonej pracy i ćwiczeniom rysunku.

Ale wiem jedno jestem dobry w tym co robię i będę to robił.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
joshco



Dołączył: 31 Lip 2006
Posty: 233
Skąd: Nasty Squad

PostWysłany: Wto Lip 17, 2007 4:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

max ma sporo racji, jeśli ktoś trafi na fajne biuro gdzie traktują go z szacunkiem i dobrze płacą to jest szczęściarzem. Tak już jest w każdym zawodzie, że jest na początku ciężko, lekarze, prawnicy, też muszą swoje odpracować.
Co do praktyk to jestem teraz w Niemczech i tu jest zdecydowanie lepiej. Widzę na uczelni sporo ogłoszeń z biur projektowych chętnych przyjąć studentów na praktykę. Domyślam się że jest tak dlatego że po prostu im się to opłaca. Może mają dzięki temu jakieś zniżki, albo inne przywileje. Nie wiem do końca jak jest u nas, ale nie sądzę aby pracodawca dostawał jakieś bonusy z racji zatrudniania młodych ludzi.
A to że się poprawia widać nawet na naszym forum, pojawiają się ogłoszenia, ofety pracy. Teraz jest dobry okres dla architektów, i dzięki temu i nam młodym będzie trochę lepiej, niewiele lepiej, ale lepiej Cool jednak kokosów bym się nie spodziewał.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Kaśka



Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 447
Skąd: WAPG/ Gdynia

PostWysłany: Wto Lip 17, 2007 5:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

slogan o wiedzy jest chyba tak stary jak terminowanie Razz

ale co innago gdy od poczatku wiesz na czym stoisz w stylu nieodplatna praktyka 3 mc na przyklad a co innego gdy po np. miesiacu pracy szef "nagle" stwierdza ze ty przeciez byles/as na satzu a staze sa bezplatne [ a ze wczesniej umowa byla ustna i miala byc umowa o dzilo albo zlecenie to nie masz nawet kwitka zeby wydebic kase
a i tak sie niestety zdarza.
a jeszcze co innego jak ci placa stawke minimalna [ od dzieła , czyli jak ktos by to chcial na godziny przeliczyc to masakra by z tego wyszła ] a szaf ma cie za jakis gorszy gatunek cos w stylu "ty lepiej nie mysl bo ci to nie wychodzi" to polecam sie domeczyc do pierwszej lub kolejnej wyplaty i wziac nogi za pas , bo to wlasnie stad sie bierze przkonanie ze po młodych mozna jezdzic w te i we wte i ze i tak beda szefa na rekach nosic ze maja "prace"

ciekawe tylko co bysmy powiedzieli z perspektywy szefa? a moze to czas tak wplywa na charakter?

Rolling Eyes
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Max3D



Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 64

PostWysłany: Sro Lip 18, 2007 12:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hej

Myślę, że dobrze iż na ten temat odzywa się coraz szersza publika. Myślę że jest to tak zwany "głos wołającego na puszczy". Ciągle zastanawiam się co kieruje pracodawcami w tym aby mieć pracowników młodych i po prostu ich wyzyskiwać.
Byłem na kilku rozmowach o pracę i uwierzcie mi, że nikt oprócz nas samych nie chce dla nas dobrze. Generalnie wszystko ma się opłacać pracodawcy.

Rozmawiałem ostatnio z kolegą na temat jednego z biur we Włoszech bardzo znanego i tam wolą zatrudniać młodych i dobrze im płacić, ponieważ są bardziej wydajni, mają świeże pomysły i można ich kształtować. Nie znaczy to, że starsi architekci mają iść do lamusa. Ich wartość jest znaczna i należy im się szczególny szacunek.
Jednak wynagrodzenie starszych architektów tych z uprawnieniami to defakto często różnica od tych młodych 300-500zł , więc i tu sprawa jest poważna.

Przecież generalnie odrabiamy pańszczyznę za pracodawcę. Oczywiście główny architekt ma full pracy, spotkania, odpowiedzialność ale poprzez to że zatrudnia ma więcej czasu na rodzinę, dzieci itp. I powinien pamiętać, że siedzimy w tym biurze pracujemy dla niego i dla niego niszczymy oczy, kręgosłupy i mamy odparzenia na tyłkach:)

Ciągle się słyszy w biurach, że młodzi architekci po studiach nic nie umieją itp. To dlaczego emigrując tłumnie za granicę, jesteśmy tam doceniani i pracodawcy cieszą się, że mają takich zdolnych pracowników.

Oczywiście ja też mógłbym wyjechać i mogłem kilka razy i nie wyjechałem
dlatego, że jestem kiepski, ponieważ to nieprawda. Tylko dlatego, że jestem Polakiem i tu chcę pracować.

Jesteśmy wszyscy Polakami jednym narodem, a podchodzimy do siebie jak biały do murzyna w czasach niewolnictwa.

Nie powinniśmy bać się mówić o sprawach oczywistych, które nas dotyczą
i otaczają.

Pracy jest coraz więcej i może będzie lepiej. Jeżeli nam się nie podoba to można zmienić pracodawcę albo go zlewać dając mu do zrozumienia, że jak będę chciał to znajdę pracę gdzie indziej.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Max3D



Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 64

PostWysłany: Sro Lip 18, 2007 12:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziękuję Gierkowi że wywalił mnie ze swojego postu. Gdyby nie to pewnie nikt nie zainteresowałby się tym istotnym i ważnym tematem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum W-A.pl Strona Główna -> Dyskusje o architekturze Wszystkie czasy w strefie GMT
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group